Witaj na swojej nowej stronie WWW!

Żeby zmodyfikować tę część szablonu, zaloguj się i w górnym menu wybierz Szablony graficzne.

Panel Administracyjny  ← Kliknij tutaj, żeby zmienić ten tekst :)

13.08.2016 

Ostatnio mam problemy z plecami więc mało jeździłem na rowerze za to sporo motorem i autami.
"Szofer Szwed"- SKODA RAPID SPACEBACK 1.2 TSI 110 KM TEST

25.07.2016
Szybki trip na krótkie wczasy do Chorwacji.


10.07.2016
Jest dobrze!

08.07.2016
Tak prezentuje się SKODA YETI 4x4 Outdoor 2.0TDI 150KM STYLE przygotowana specjalnie dla mnie
przez Gall-ICM Skoda Wrocław.

21.06.2016
Urodziny mam dwa razy do roku raz te oficjalne, które miałem już 34 razy. Drugie natomiast (dziewiąte) wypadają dokładnie dzisiaj.
Życie jest zajebiste i trzeba czerpać z niego na maxa, ja mam już drugie więc "współczynnik czerpania" wzrasta do kwadratu;) ‪#‎staystrong‬

20.06.2016
Uwielbiam to uczucie gdy po dobrym jeżdżeniu wraca się do domu.
16.06.2016
Wczoraj zaliczyłem świetny szosowy dzień na objeździe trasy Skoda Bike Challenge z Bartkiem Huzarskim 
i magazynem "Szosa". Imprezę obstawiał Gall-Icm Skoda.
Pełna relacja tutaj! http://magazynszosa.pl/objazd-trasy-skoda-wroclaw-bike-challenge/




14.06.2016
Rowerowy fragment z naszego ostatniego tripa po Polsce.
Kamera: Mutek, edit: ja

06.06.2016
"TWISTER" Bielsko-Biała.



01.06.2016
"Na Ketonalu" to bardzo osobisty film Jakuba Kulczyńskiego, do którego zdjęcia robiliśmy w latach 2010-2012.
Nie przebierając w słowach byłem wtedy WRAKIEM i patrzenie na te kadry nie jest dla mnie niczym przyjemnym.
Dobrzy ludzie i determinacja to dwa główne czynniki które pomogły mi w powrocie do życia na 100%

 
 

Na Ketonalu from Jakub Kulczyński on Vimeo.

31.05.2016
Taką oto piękną tablicę powiesiliśmy dziś na starcie ścieżki "Kross" Suliwoods;)

26.05.2016
Kolejny piękny dzień w Czechach, jutro obszerniejszy wpis na bloga plus video.

25.05.2016
Mam trzy pasje czyli: rowery, snowboard i auta dlatego jest mi bardzo miło poinformować, że moim sponsorem została firma Gall-ICM Skoda Wrocław.
Ciesze się na możliwość realizacji materiałów w tematyce samochodowo-rowerowej.
Więcej informacji oraz pierwszy video edit ze zdjęciami wkrótce.

13.05.2016
Dziś oficjalnie otworzyliśmy ścieżkę Kross Suliwoods.
Cztery lata załatwiań, wysyłania pism i telefonów, oczywiście nie zrobilibyśmy tego bez Waszej ogromnej pomocy!

12.05.2016
Premiera "Manyfest Enduro" I AM ENDURO!"

11.05.2016

Rano odbieram telefon, dzwoni Marek ze Srebrnej Góry i mówi "Szwedu wbijaj na nową ścieżkę Rometa nagrasz przejazd". Piętnaście minut po tym telefonie byliśmy już w aucie jadąc do "Srebrnej".
Nowa  ścieżka to blisko 5 km interwałowego flow. Są miejsca bardzo dynamiczne gdzie leci się piecem, jest też sporo miejsc gdzie trzeba kręcić. Łącząc jak na poniższym filmie nową trasę  z dolną częścia wariantu A wychodzi nam blisko 10km jazdy!
Wielka piona dla kolegów ze Srebrnej Góry.


28.04.2016
Testy nowej ścianki ENDURO.

14.04.2016

05.04.2016
Dziś wraz z kolegą "Beretem" odbyliśmy pierwszy tego roku trening szosowy na krótkim rękawku!;)


03.04.2016
SUDETY czyli mój "dom"

fot. fotoberety.pl

02.04.2016
To był perfekcyjny dzień, niestety chyba ostatni taki tej wiosny.

21.03.2016
To był wspaniały weekend, na pierwszym spotkaniu wolontariuszy łącznie zjawiło się ponad czterdzieści osób.
Przez dwa dni wszyscy razem ciężko pracowali nad nasza wspólną ścieżką Suliwoods.
Takie chwile są budujące, raz jeszcze wszystkim dziękuję.






17.03.2016
Kilka słów na moim blogu z wczorajszego wypadu na deskę rowerem. piotrszwedowski.pl/1_15_3_zimowe-poznawanie-wlasnego-podworka..html
11.03.2016   
Wiem jestem monotematyczny, fotka z wczoraj.....;)

09.03.2016
Ciekawą zimę mamy tej wiosny;)
Powiem szczerze, że nie ma czegoś co kocham robić bardziej niż jeździć w górach na desce!




05.03.2016
Wspaniała sobota w lokalnym lesie!;)

02.03.2016
Przez ostatnie dwa dni dość mocno sypało więc Jeżu wpadł do rowu a ja pojechałem na deskę.
Niestety w Sudetach nie ma dużo śniegu ale tak czy siak było fajnie;)
https://www.youtube.com/watch?v=0Su3WnpV-Ew




28.01.2016
Czasami przychodzi taki moment, że człowiek musi zrobić to o czym myśli już od dłuższego czasu, coś co nie daje mu spokoju.
Po zrobieniu tego czuje się dziwną formę ulgi to jest chyba katharsis.
Cieszę się, że z wiekiem coraz rzadziej przychodzą u mnie takie momenty;)





23.01.2016
Zima ma też inne zalety, dziś udało mi się troszkę polatać autem i jeżeli pogoda się utrzyma
to z Michałem "Bebe" Kuczyńskim zrobimy jakiś większy edit w tym temacie;)

22.01.2016
Najbardziej ze wszystkich form jazdy lubię tą na desce w puchu, niestety od kilku lat z puchem jest słabo
więc jak tylko pojawiła się taka okazja to nie było innej opcji niż szybki wyjazd.






24.12.2015
Tak to jest anomalia ale co zrobić czyli Wigilia z kolegami na rowerach w Suliwoods ale w koszulce i szortach;)

14.12.2015
Marzenia się spełniają czyli po trzech latach zabiegania o wszelakie pozwolenia ruszyliśmy z budową pierwszego
odcinka ścieżki typu Singletrack w Suliwoods. Budujemy razem z STB Super Trails Brothers a projekt można wspierać 
aż do 10 marca poprzez stronę PolakPotrafi.pl/Suliwoods. Liczy się każde wsparcie!










10.12.2015
Wizytacja delegacyjna Suliwoods do Srebrnej Góry w celu sprawdzenia nowych elementów
odcinka "TRASA C".



Inspekcja Suliwoods w Srebrnej Gorze - More Mountain Bike Videos

10.11.2015
Jesienne impresje na najlepszym pumptracku czyli PSI w Vidnavie.

Autumn impressions on my favorite pumptrack in Czech Rep. - More Mountain Bike Videos

04.11.2015
Tegoroczna jesień jest wyjątkowo piękna dlatego trzeba korzystać z każdego jej dnia;)



01.11.2015

Trzecia edycja Suliwoods NightRide czyli nocne jazdy po Raduni. Tego roku idealnie wtrafiliśmy się w pogodę, inwersja zapewniła nam 12C na Raduni 
i krystaliczne niebo. Dwadzieścia osób przesympatyczna atmosfera oraz efektowny meteoryt sprawiły, że wieczór udał się świetnie.

Podziękowania dla Restauracji "ZIELONE WZGÓRZE" za udostępnienie lokalu i parkingu oraz za wspaniałą zupę dla wszystkich uczestników.
Kilka słow na stronie znanej blogerki Mother Biker KLIK!

10.10.2015
Ostatnie wydania magazynów "SZOSA" i "BIKE" Tematyka gravel bikes oraz Rychlebskie Stezky.
Serdecznie zapraszam do lektury.



05.10.2015
Kolejne świetne szkolenie na Rychlebskich Ścieżkach. Trafiła mi się niezwykle zdolna grupa, byłem zaszokowany tak dużą różnica
w poziomie jazdy pomiędzy początkiem a końcem szkolenia!



21.09.2015
"Historia pewnego kasku"
Dziś chciałbym przedstawić  historię pewnego przedmiotu, który towarzyszył mojej przygodzie z
jeżdżeniem praktycznie od początku.
Przeszedł ze mną wszystkie fazy, od nauki bunnyhopa pod domem aż do Pucharów Świata i
jeżdżenia zawodowo za pieniądze.
Jest to historia kasku Pro-tec Classic 1992.

2015
W dzisiejszych czasach producenci co chwila wypuszczają nowe produkty, zapełniają nisze itp.
Teraz mamy kaski enduro z mipsami za chwilkę będzie coś nowego, przyzwyczailiśmy się do częstych zmian
dość nietrwałych komponentów. Ja używałem mojego pro-teca  praktycznie codziennie przez dwadzieścia parę lat.
Czerwonego Pro-teca podarował mi na początku lat dziewiećdziesiątych kolega "Kiełbasa", który katował w nim na rolkach.
Mój czerwony kask był ze mną na czterech kontynentach, ilość godzin spędzonych ze mną w samolotach i
na różnych lotniskach jest nie do ogarnięcia. Pro-tec mógłby też być dobrym materiałem do badań próbek skał i
gleby gdyż nie raz z dużym impetem razem z moją głową zaliczył spotaknie z "Matką Ziemią"

pierwsze "dirty" Wrocław 1996-1997

LIVE THE DREAM czyli czasy kalifornijskie.


Spełnienie marzeń dzieciństwa czyli codzienne latanie na Sheep Hills w Kalifornii z legendami BMX 2001-2004

nauka backflipa USA około 2002

Ciekawy jest fakt, moich startów w imprezach najwyższej rangi UCI w kasku nie posiadającym żadnego atestu.


Mistrzostwa Polski 4X 2003

Przez lata miałem wielu sponsorów, ich loga zmieniały się na moim kasku, ale kask był zawsze ten sam
.


Mistrzostwa Europy 4X 2004

Adidas Slopestyle Ticket to Style Saalbach 2005

Trudno mi policzyć ile razy mój kask był ze mną w różnych szpitalach, ile godzin w nim jeździłem oraz ile hektolitrów potu pochłonął.
W środku do dzisiaj są ślady zaschniętej krwii po moim wielkim dzwonie na zawodach Saalbach Adidas Slopestyle 2006.


Adidas Slopestyle Saalbach 2006

Pro-tec towarzyszył mi w na kilku Pucharach Świata 4X następnie był ze mną  w trakcie moich "freeridowych" lat w teamie Banshee.




Czasy Banshee 2005-2008

Trip do Szkocji 

Ścieżki w Glentress Szkocja 2007


Puchar Euroby SBX Czechy 2010


Zdjęcia do filmu " I AM Back" Michała Kuczyńskiego Czechy 2013


Pierwsze miejsce Joy-Ride Series Dual Slalom 2013 Harenda
 


Kadr z filmu "Ride Your Life with Szwed" Michała Kuczyńskiego 2014 Katalonia.

Mój czerwony Pro-tec przeszedł ze mną przez wszystkie kontuzje i ciężkie chwile powrotów na rower.
Od piętnastu lat ma te same gąbki, które wziąłem mamie z kuchni.
"Zapach" mojego kasku jest przerażający, niestety w zeszłym roku pękła w nim uprząż i tym samym zmuszony jestem do
powieszenia go na ścianie. Ten kask z pewnością zaszłużył na emeryturę. Przyznam szczerzę,
że dla mnie ten przedmiot to coś więcej niż kask. Słowo talizman chyba pasuje tutaj najlepiej.


Zdjęcia:
Wacław Klemp
Michał Kuczyński
Jeżul
Szwed



05.09.2015
Dzisiaj prowadziłem kolejne oficjalne szkolenie Rychlebskich Ścieżek. Bardzo dużo radości sprawia mi dzielenie się z ludźmi moją pasją.
Rewelacyjna atmosfera, przesympatyczna grupa, ogromny progres, sześć godzin na pięknych ścieżkach i co najważniejsze WIELKIE UŚMIECHY!


03.08.2015
Zapraszam do lektury czwartego wydania  magazynu "Szosa" http://magazynszosa.pl/ razem z redaktorem naczelnym Borysem Aleksym wtajemniczymy Was w świat
gravel bikeów.

24.08.2015
Szosa, Szosa, Szosa...



22.08.2015
Dzisiaj zaliczyłem naprawdę intensywny RACING. Czasówka  Vidnavski Okruh (Rychlebske Stezky) to 14min jazdy ze średnim tętnem 190!!!.  1 miejsce Masters 2 miejsce w generalce ze stratą 5 sek do pierwszego. .. czas 14min 22 sek. 



18.08.2016
Dzisiaj był świetny dzień na Rychlebskich Ścieżkach z legendą MTB czyli Hansem Reyem.
Pavel Hornik zabrał nas na swoje "ukryte" w lesie bardzo trudne trasy.
Rewelacyja atmosfera,fajni ludzie, góry i las za to kocham MTB.

15.05.2015
"Life is Racing" Kolarski Wjazd Kowary - Okraj 2015. Mój czas w tym roku w kat.MTB to 45 min 0 sekund czyli o 5min lepiej niż rok temu. 9 miejsce w M4 i 31 w generalce, uphill to skrajnie nie moja dyscyplina choć przyznam, że jestem lekko rozczarowany moim rezultatem. Na trasie tego wyścigu 25 lat temu pierwszy raz jechałem na mtb dlatego mam sentyment do tych zawodów . Tętno średnie 181 max 196, dobry ciężki Racing. Fot Bebe Mtekowicz. Za rok musi być poniżej 40minut! 



14.08.2015
Jutro ciężkie zawody, indywidualna jazda na czas Kowary-Okraj. Nie wytrzymałem napięcia i jadę na trasę już dziś.Trzeba godnie reprezentować
drużynę TRENING MUSI ZOSTAĆ ODBYTY!
13.08.2015
Wraz z Rychlebskimi Ścieżkami zapraszam wszystkich rodaków na oficjalne szkolenia Rychlebskich Ścieżek.
Więcej informacji tutaj!
http://www.rychlebskiesciezki.pl/pl/infocentrum-rychlebskich/bike-szkola
09.08.2015
Dziś spędzilem fajny dzień na zawodach XC. Ostatni raz startowałem w XC jako junior młodszy albo młodzik (żaków wtedy chyba nie bylo) w Pucharze Polski 1995 w Boguszowie reprezentując barwy Ski-Team Trek. Dziś wioskę obok rozgrywano dziesiąta już edycję zawodów XC Memoriał Mariana Gołdyna i Zbigniewa Niżyńskiego. Od kilku sezonów nie kolaboruje z UCI więc nie posiadam licencji. Dopuszczono mnie jednak do kat. VIP Emotikon smile Osoby dobrze mnie znające potrafią sobie wyobrazić zabawność sytuacji gdy organizatorzy w mojej obecności zastanawiali się czy jestem VIPem czy nie hehe. Generalnie 11 km w trupa i 35C. Udało mi się wskoczyć na pudło. Bardzo fajny rejsing choć zupełnie inny od moich codziennych jazd. Pewne jest to że trening został odbyty i za rok też wezmę udział w tych zawodach.

29.07.2015
Jest mi bardzo miło poinformować o tym, że będę współpracował z Magazynem Szosa.
Czekajcie na wydanie wrześniowe;)


26.07.2015
Tego weekendu ruszyliśmy z oficjalnymi szkoleniami Rychlebskich Stezek dla Polaków!
Dwa dni szkolenia dla początkujących przebiegło świetnie. Kursanci zrobili ogromny progres.
Bardzo miło jest patrzeć na radość i zajawę innych a jeszcze lepiej jest gdy można w tym pomóc.
Bunny hop, pumptrack, stoliki, ustawienia sprzętu, Trail podel Cerneho potoka
i cały Super Flow to dość sporo jak dla początkujących ale było świetnie!
Zapraszam na kolejne szkolenia na Rychlebske Stezky









15.07.2015

Od mojej operacji minęło już trochę czasu ale nie obijam się;) Wypocone hektolitry na szosie to moje ostatnie  tygodnie z życia.
Dzięki Bartkowi Huzarskiemu i HBA bardzo wkręciłem się w to szosowanie. Ostatni weekend to mój pierwszy start w indywidualnej jeździe na czas.
III miejsce w kat. Masters bez licencji i masa zabawy.
Czas powoli wracać do mtb 25/26 lipca pierwsze szkolenie na Rychlebskich Ścieżkach!











07.07.2015
W tym roku na Dolnym Śląsku obchodzimy siedemdziesiątą rocznicę powstania Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych.
Leśnicy poprosili mnie o udział w filmie, który powstał z okazji tej okrągłej rocznicy.
Las jest moim drugim domem więc z chęcią pomogłem. Poniżej link do filmu oraz relacja z uroczystości.
JUBILEUSZ 70-LECIA RDLP WE WROCŁAWIU
16.06.2015
Raz jeszcze materiał z wycieczki do Hope ale tym razem link prowadzi do ogromnego portalu MTBR!

01.06.2015
Hope Factory Tour 
Pełna relacja po polsku: 
BIKEWORLD.PL
angielsku
IMB MAGAZINE
c
zesku
DOLEKOP.COM

15.05.2015
Dla mnie to ogromne wyróżnienie, kolejny rok w ekipie  HOPE
Więcej info pod linkiem http://mtb.pl/tylko-dla-wybranych-teamowa-bizuteria-hope-5746

12.05.2015
Dziś po pięciu dniach wyszedłem ze szpitala po operacji. 
Niestety przez kolejnych 6 tygodni nie pojeżdżę.



10.05.2015
Wideo relacja z wyjazdu do Angli na zawody Steve Peat DH w Sheffield.
Link do pełnego artykułu portalu MTB.PL kliknij!
 
24.04.2015
Dwa dni temu miałem poważnego dzwona, pełne info tutaj JOYRIDE!



12.04.2015
Miło być na jednym zdjęciu z moim trenerem Bartkiem Huzarskim (Huzar Bike Academy) na jednej focie w gazecie i to szosowej! WROCŁAWSKA GAZETA KOLARSKA

10.04.2015
Kilka fotek oraz oficjalny film Michała Kuczyńskiego z naszej imprezy czyli Rowerowe Otwarcie Sezonu Suliwood / Emtb Enduro.
fot: Wojtek Ptak





fot: Szrubkowski

fot: Berety

fot:Mactronic


09.04.2015
"Trzeba też dać coś od siebie" czyli kilka słów na temat rozwoju MTB w Masywie Ślęży. KLIKNIJ!

07.04.2015
Święta, Święta i po Świętach;)
To była fajna Wielkanoc!

27.03.2015
" Sogno di una Vita" czyli dziesięć stron o spełnianiu marzeń we włoskim magazynie (ostatni numer) http://mountainbikeworld.it/
fot: Rafał Bogowolski, Michał Kuczyński



25.03.2015
TRENING MUSI ZOSTAĆ ODBYTY!

23.03.2015
Piękne cztery godzinki na szosie;)
11.03.2015
Przypominam o Suliwoods Night Ride z Mactronic.
Widzimy się 28 marca o 19.00 przed Restauracją Zielone Wzgórze.
Będzie klimat!


10.03.2015
Wideo zaproszenie na "Rowerowe Otwarcie Sezonu Masyw Ślęży 2015" by: Michal Kuczynski
 
06.03.2015
Zapraszam serdecznie na drugą edycję naszej imprezy "Rowerowe Otwarcie Sezonu Masyw Ślęży"
W tym roku bawimy się dwa dni!
Strona wydarzenia na FB https://www.facebook.com/events/400422536785135/401867446640644/

03.03.2015
Zapraszam do lektury najnowszego numeru magazynu BikeBoard (marzec).
Znajdziecie w nim obszerną relację z mojego ostatniego wyjazdu do Kalifornii.

24.02.2015
TRENING MUSI ZOSTAĆ ODBYTY! Bartek Huzarski to świetny trener.

11.02.2015
PAMIETNIKI SZWEDa odc.4 "Puch / Babcia / Ninja / Doktor"
KLIKNIJ!

03.02.2015
W końcu pojeżdżone w puchu i to w miejscu gdzie na desce spędziłem dzieciństwo!;)
18.01.2015
Pamiętniki cz.3 "Turniej Piłkarski"

12.01.2015
Pamiętniki cz.2 "Taki mamy klimat"



06.01.2015
Pamiętniki cz.1 "Enduro Velka Kras"

12.12.2014
Dobry dzień na Ślęży;)
fot:mkuczynski.pl

25.10.2014
ENDURO BUNNY HOP CHALLENGE 
29.09.2014
Tahoe/Marin

Wizyta nad jeziorem Tahoe była dla mnie gwoździem programu. Od małego moim marzeniem było zobaczyć Tahoe. Dzięki uprzejmości Boba Kleina
i Rafała Bogowolskiego nad Tahoe czyłem się jak VIP. Świetne trasy, bajeczne widoki do tego zapoznałem legendy snowboardu żyjące nad Tahoe.
Wyjeżdżając z Tahoe miałem łzy w oczach;)
Ostatnie dwa dni to jeżdżenie po kultowych trasach Marin County. To właśnie tam "urodził" się nasz sport. Pędząc legendarnym zjazdem "Repack" czułem się
jak Gary Fisher;) 
Marzenia się spełniają!
Relacja na MTB.PL
fot:rafalbogowolski.com






































BOB KLEIN 

TERRY KIDWELL


BRAD HOLMES


Corral Trail South Lake Tahoe

Tamarancho Flow Trail Marin County
19.09.2014
USA / San Francisco-Kamikaze
Lot w Wrocławia przed Kopengadę do San Francisco był super gdyby nie fakt, że zagubili mój rower i bagaż. Musiałem z Bobem czekać trzydzieści godzin w San Francisco na 
mój sprzęt, który finalnie dotarł do mnie. Dziewięć godzin w aucie i jesteśmy w Mammoth. Dwie godziny snu i pierwszy dzień treningu za mną.
Kamikaze miażdży, nie da się tego opisać jestem totalnie zakochany w tym zjeździe. Przez 5 min leci się 100KM/H nad przepaścią.
Zrobiłem jeden przejazd z Shaunem Palmerem;)















30.08.2014
EUROBIKE 2014
Tegoroczne targi Eurobike były zorganizowane z wyjątkowym rozmachem. Kellys bikes przygotował mój "ołtarzyk", trend rosnących kół znalazł też odbicie w "rozmiarach" pomalowanych dziewczyn Kellysa;) Widok Zugspitze z Jeziora Bodeńskiego robi ogromne wrażenie...

fot: EMTB.PL

fot: DAVE TRUMRORE






24.08.2014
Bike check Kellys Whip50 na stronie Magazynu Bike.

15.08.2014
Uphill Kowary-Okraj
Przez ostatnie 20lat w kolarstwie startowałem chyba we wszystkim oprócz: ęduro, trialu i uphillu.
Rower dla mnie to grawitacja ale czasem trzeba spróbować czegoś innego.
Urodziłem się w Kotlinie Jeleniogórskiej, dużą część dzieciństwa spędziłem w Kowarach, mam tam dziadków i rodzinę.
O decyzji w starcie w tym uphillu zaważył sentymentalny fakt, że trasa biegnie przez miejsce gdzie w 1991 roku pierwszy raz
w życiu jechałem na rowerze górskim;)
Jechałem na luzie i uzyskałem czas 50min30 sek. 13 miejsce w klasie i chyba 46 w generalce ale nie ma to najmniejszego znaczenia.
Fajna impreza, polecam Uphill Kowary-Okraj!



fot: Sylwia Szwedowska

fot: J. Wołodźko

fot: J. Wołodźko


13.08.2014
"Ride Your Life with Szwed" epizod drugi (Słowacja)
mkuczynski.pl
07.08.2014
Wczoraj miałem trzydzieste trzecie urodziny, w dobrej formie dożyłem wieku chrystusowego, w przeciwieństwie do niego moje 
"zmartwychwstanie" trwało troszkę dłużej;))
RIDE EVERYDAY!

06.08.2014
Zdjęcie z Michalem, które zrobił nam Emtek na Słowacji bierze udział w konkursie na fotę tygodnia VITALMTB!
Aktualizacja! dziękuję za wsparcie konkurs wygrany!

Link do głosowania! 
http://www.vitalmtb.com/features/Vital-MTB-Weekly-Photo-Comp-Presented-by-Spank,768
04.08.2014
No to mamy z Mtekiem zdjęcie dnia na VITALMTB!

02.08.2014
Dzisiejszy dzień należał do niezwykle udanych. Bartek "Huzar" Huzarski zorganizował fajny trening zakończony spotkaniem na piwku i cieście w "Zielonym Wzgórzu"
Fajne jest to, że kolarz poziomu TDF tak serdecznie dzieli się swoją pasją z innymi a jego postawa mocno zachęca do trenowania!







23.07.2014
;)
21.07.2014
Kilka kadrów z kręcenia drugiego epizodu "Ride Your Life with Szwed" tym razem na Słowacji.
fot:MKUCZYNSKI.PL








19.07.2014
Zawody dzieci na pumptracku, Emtb enduro, otwarcie Bike Areny Mieroszów.




14.07.2014
"RIDE YOUR LIFE WITH SZWED" 
epizod drugi! Startujemy!

12/07/2014 
Szerokie zastosowanie roweru Enduro Kellys SWAG ;)
10/07/2014
Pierwsze jazdy na Kellys #whip50











06/07/2014 
Filmik Kellys Bikes zrealizowany przez Michała Kuczyńskiego podczas trwania festiwalu Joy-Ride w Kluszkowcach.


21.06.2014
W najnowszym Bike Magazine oraz Bikeboardzie:
28/05/2014
Pierwszy start w życiu w maratonie i to w serii MTB Marathon edycja Karpacz... Pełna relacja tutaj!
 





09.05.2014
To już oficjalne! Jestem w Kellys Bikes International! WIĘCEJ

29.04.2014
Zapraszam wszystkich na fajną imprezę do Świeradowa, która jest organizowana przez Nadleśnictwo Świeradów. Leśnicy ze Świeradowa są wielkimi fanami mtb i nie bez kozery pierwsze Single i nas w kraju powstały właśnie tam.
Relacja na żywo w Muzycznym Radiu!


24.04.2014 
Premierowy epizod serii "Ride Your Life with Szwed" na początek zawitaliśmy w Katalonii ( pełna relacja tutaj na MTB.PL) 
Wersja angielska na portalu VITALMTB.COM
22.04.2014
Kilka zdjęć Michała Kuczyńskiego z kręcenia pierwszego epizodu "Ride Your Life with Szwed" w Katalonii
















20.04.2014
Relacja video z "Otwarcia Sezonu Rowerowego - Masyw Ślęży 2014". Zapraszam do obejrzenia i dziękuję wszystkim obecnym za super atmosferę jaką stworzyliście wspólnie na ścieżkach!
10.04.2014
W aktualnym (kwietniowym) wydaniu magazynu Bike można poczytać o mojej supertrasie z dzieciństwa, czyli okolicach Przełęczy Okraj.


Film


06.04.20014
Pierwszy start w życiu na szosie;) Rozpoczęcie sezonu 2014 Ślężański Mnich dystans Maxi. Kategoria Am30, 34km w 1.00.09s Fajna zabawa!

20.03.2014
Zapraszam na "Rowerowe Otwarcie Sezonu - Masyw Ślęży 2014" które organizuję wspólnie z firmą Kellys Bikes. Widzimy się już 12 kwietnia w Sulistrowiczkach gdzie mieszkam, jeźdzę i trenuję na codzień. Zapowiada się dobra impreza otwierająca sezon, szczególnie mile widziane dzieciaki bo przewidziane są dla nich specjalne atrakcje:


21.02.2014
Kilka słów o sponsoringu czyli wywiad dla portalu MTB.PL

03.12.2013
Edit " I AM BACK" film ten zrobiony został przez Michała Kuczyńskiego w kooperacji z ROCK STAR ENERGY DRINK.
Pełna historia filmu tutaj na portalu PINKBIKE.COM
01.12.2013
"You Moved There for Mountain Biking" mój artykuł ze zdjęciami Michała Kuczyńskiego na portalu WWW.VITALMTB.COM

21.11.2013
Takie cudeńka przysłano dziś do mnie z centrali Hope Tech Ltd.
12.11.2013
Jesteśmy w trakcie ostatnich zdjęć do "I AM BACK"
Podziękowania dla MOTORSPORT-Maciej Rawski.


09.11.2013
Kilka dni temu wraz z ekipą EMTB przeprowadziliśmy bardzo udane szkolenie na Rychlebskich Scieżkach (Super Flow Trail) W aktualnym numerze Magazynu Rowerowego znajduje się całkiem spora relacja z wydarzenia.
11.10.2013
Zapraszam do lektury aktualnego wydania Magazynu Rowerowego gdzie znaleźć można obszerny wywiad, który przeprowadził ze mną Miłosz Sajnog.
fot: Hanna Aleksy


22.09.2013
Przy okazji ostatniej wizyty w Tatrach, miałem możliwość wspólnej jazdy z Rowerowym Podhalem po ich pięknych ścieżkach. Trasy leżą na południowym zboczu
Butorowych Wierchów a sceneria jest bajkowa....
fot: "Bukol"


21.09.2013
Moje starty w zawodach MTB rozpocząłem w 1992 roku od Dual Slalomu. Niezmierni miło było mi wygrać ostatniego weekendu zawody  Dual Slalom Joy Ride Zakopane!


19.09.2013
W najnowszym wydaniu Magazynu Rowerowego można poczytać o mojej trasie na Raduni oraz podziwiać mnie na okładce;)
fot:Michał Kuczyński





01.09.2013
Diamondback Europe na Eurobike;)
23.08.2013
Jeszcze ciepły zwiastun "I AM BACK"! Film ten traktuje o moim powrocie do jazdy. 
"I AM BACK" powstaje dzięki współpracy z Michałem Kuczyńskim i Rockstar Energy Drink.
10.08.2013
Wszędzie dobrze ale w domu najlepiej!
fot: Maciej Drążczyk



02.08.2013
Dwa tygodnie temu wróciłem z tripa do Anglii. Celem było poznanie miejsc gdzie narodziło się  angielskie MTB. Zawsze zastanawiało mnie jak to jest możliwe,że z Anglii
jest tylu mistrzów zjazdu skoro nie ma tam gór.... Po wizycie w kultowym miejscu jak Wharncliffe (Sheffield) wszystko zaczeło układać się w logiczną całość.
Odpowiedź w sierpniowym wydaniu magazynu BikeBoard;)

fot: James Stewart








03.08.2013
Siadło! Nasza fotka najpierw została zdjęciem dnia, następnie wygrała konkurs "Zdjęcie Tygodnia" na portalu WWW.VITALMTB.COM
fot: MKUCZYNSKI.PL 
01.08.2013
Lato na Suliwoods;)

02.07.2013
Szwedzki przewodnik czyli ścieżka Super Flow na Rychlebskich w lipcowym wydaniu magazynu BikeBoard.
01.07.2013 
Informuję, że od dziś przez kilka miesięcy do znudzenia będzie można oglądać mnie w reklamie Rockstar Energy Drink.
Spot emitowac będzie między innymi: TVN,TVP,Polsat.
25.03.2013
Dziwna sytuacja w naszym pięknym kraju z początkiem astronomicznej wiosny. Człowiek wraca z ciepłych krajów, rozjeżdżony na rowerze a tutaj najlepszy warun na puch w sezonie.
Sam nie wiem co lubie bardziej deskę czy bika ale jedno jest pewne! Korzystam na maxa i jestem na desce codziennie!
Kilka zdjęć z ostatnich dni.

fot:Tomek Dębiec









05.03.2013
Zostałem riderem DIAMONDBACK EUROPE! Wróciłem z centrali DB na europę czyli z Anglii gdzie sfinalizowałem wszystkie formalności i zapraszam do lektury relacji z Diamondback Test Days, które miały miejsce w przepięknej Molini di Triora.
RELACJA NA EMTB.PL KLIKNIJ!




Sed pede ullamcorper amet ullamcorper primis, nam pretium suspendisse neque, a phasellus sit pulvinar vel integer. Sed pede ullamcorper amet ullamcorper primis, nam pretium suspendisse neque, a phasellus sit pulvinar vel integer. Sed pede ullamcorper amet ullamcorper primis, nam pretium suspendisse neque, a phasellus sit pulvinar vel integer.
Sobota, Sierpień 13, 2016, 11:08 | Brak komentarzy »
Ostatnio mam problemy z plecami więc mało jeździłem na rowerze za to sporo motorem i autami.
"Szofer Szwed"- SKODA RAPID SPACEBACK 1.2 TSI 110 KM TEST

Piątek, Maj 27, 2016, 10:52 | Brak komentarzy »

Czechy mają ogromny wpływ na moją jazdę, to tam w połowie lat dziewięćdziesiątych zobaczyłem czym jest Bikross (BMX Racing) i  przez kolejną dekadę jeździłem tam kilka razy w tygodniu aby uprawiać dyscyplinę kolarską o której w Polsce nikt nie miał zielonego pojęcia. W Czechach mam też kilku starych dobrych kumpli z deski i BMXa z którymi cały czas trzymam i uwielbiam jeździć po ich miejscówkach. Do Czech mam rzut beretem, Tomas Masaryk imponuje mi tym co zrobił dla swojego kraju a czeskiego uczyłem się z starych czeskich filmów porno. Generalnie w sportach, które kocham między nami a Czechami zawsze była przepaść stąd tak często jeżdżę pojeździć do naszych południowych sąsiadów.

Okolice Jesenika to czeskie Whistler, fajne bike/snowparki, Rychlebskie Stezky ale i mniej popularne a moje ulubione miejsca czyli "Zahradka"(Dirt Garden) oraz Pumptrack PSI (Vidnava).

"Zahradka" to wręcz bajkowe dirtowe miejsce z pumptrackiem a PSI to hybryda pumptracka z dirtem. "Zahradka" była zamkniętą ponieważ jej szef Mira buduje teraz pod Brnem "Singletrail Moravsky Kras".

Otwarty był tylko pumptrack, przy okazji przetestowałem nie skończony jeszcze drop w lesie. Drop fajny ale trochę dziwny ponieważ najazd jest w całości lekko pod górkę.







Pumptrack PSI..........Nie widać tego na poniższym filmiku ale jeżdzenie po PSI jest czymś jak orgazm połączony ze stanem nieważkości! Tego się nie da opisać to trzeba przeżyć, w tym roku chłopaki pozmieniali PSI i jest jeszcze lepiej;))



Zaraz obok pumpa mamy do dyspozcji świetną trasę dla początkujących czyli Vidnavski Okruh oraz sporego stepupa (nie dla początkujących). Za powstanie wszystkich opisanych tras odpowiedzialny jest Mira Kopecki. Zdaję sobie sprawę, że mogę być monotematyczny ale Czechy nie raz jeszcze pojawią się w moich wpisach. Tam czas płynie wolniej, Passat niekoniecznie oznacza status społeczny a moje zamiłowanie do czeskich marek jak: Tatra, Jawa, Holba czy Skoda to tematy na kolejne wpisy...




zdjęcia: "JEŻUL"
RIDE EVERYDAY

Niedziela, Maj 22, 2016, 11:29 | Brak komentarzy »
Piękna pogoda, świetne ścieżki i mała ekipa bliskich osób to idealne połączenie gwarantujące perfekcyjny czas na rowerze. Lipovske Ścieżki to dość nowa inwestycja na terenie lekko zapomnianego Ski Centrum "Miroslav Lipove Lazne". Miłośnicy łomotu, enduro haratania itp. moga sobie odpuścić lekturę ale fanatycy flow, pumptracków, bmxów i techniki płynnej jazdy obowiązakowo powinni odwiedzić Lipovske Stezky.
Na wstępie muszę powiedzieć, że ścieżki te przejedzie praktycznie każdy ale nie uważam aby czynnik "przejechałem albo nie przejechałem" wyznaczał miarodajnie skale trudności, co dość często zdaża się ostatnio w tak zwanym Ęduro. Przejechać można prawie wszystko, inna sprawa to jak się przejedzie po tej ścieżce. Jest to jednak temat na osobny wpis, który będzie o błędnym traktowaniu ścieżek flow jako tych łatwych.



Powracając do Lipovskich Stezek pierwsze na co zwróciłem uwagę to gigantyczna ilość pracy jaką włożono   w powstanie tych tras. Szefem budowy był Mira Kopecki. Kompleks tras TOC jest wręcz arcydziełem budowlanym, każda przeszkoda została ręcznie ułożona z loklanych kamieni i skał.
Cały kompleks ulokowany jest na dość małej przestrzeni więc podczas kilku godzin jazdy możemy wielokretnie pokonać każdą z pięciu tras.




Dbałość o szczegóły w połączeniu z wręcz bajkową lokalizacją i stałym "flow" czynią Lipovskie jednymi z moich ulubionych singli w Sudetach. Moja żona "Jeżul" miała naprawdę dobry dzień (co widać na fotach).




Tak jak pisałem powyżej za pracę nad trasami odpowiedzialny był Mira Kopecki czyli geniusz i mistrz profili. 
Mira jest moim dobrym kolegą, dużo z nim jeździłem i wręcz uwielbiam jeździć po jego "konstrukcjach"

Jestem z BMX-a więc delikatnie ujmując przy każdym przejeździe po tych płynnych ścieżkach miałem na twarzy wielkiego "BANANA". Trasy ulokowane są w malowniczej dolinie rzeki Staříč, na dole mamy do dyspozycji ładny hotel z restauracją oraz wypożyczalnie rowerów. 
To był jeden z tych idealnych dni i na 100% jeszcze nie raz pojadę na Lipovske Stezky.










RIDE EVERYDAY




środa, Maj 4, 2016, 20:37 | Brak komentarzy »
SZWED Szwedowski - "Manyfest Enduro" /zwiastun
tekst:Piotr Szwedowski
kamera:W.Ptak
montaż: Megi Bird
obsługa planu: Jeżul


Niedziela, Kwiecień 10, 2016, 13:13 | Brak komentarzy »
Wrzucając na bloga ten tekst dalej zastanawiam się nad jego sensem. Wpis ten nie ma nic wspólnego z relacją z tripa ani zawodów, nie jest też kolejnym ohydnym włażącym w dupę dystrybutorowi opisem sprzętu "pochwalę bo dali pojeździć kilka dni za darmo".
Jest to luźne subiektywne przedstawienie mojej osobistej opinii i odczuć w temacie szkolenia ludzi.
Wjeżdżam na głębię swoich filozoficznych możliwości;) Czyli napiszę coś o pewnym zjawisku. Może bardziej o interakcji jaka nawiązuje się pomiędzy mną (instruktorem), a osobami, które przyjeżdżają na moje szkolenia mtb (kursantami).

fot. Zbigniew Rabenda

fot. W.Ptak

Szkolenia mtb z roku na rok stają się coraz popularniejsze. W tym sezonie obserwujemy apogeum zjawiska. Pomijając osoby, które wiedzą co robią i mają spore doświadczenie, za szkolenie biorą się też osoby, które nie mają zielonego pojęcia o szeroko pojętym mtb. Nie o tym chcę jednak dziś pisać i nic tak dobrze nie przefiltruje "instruktorów" jak wolny rynek.
W poniższym tekście pozwolę sobie skoncentrować się na moim przypadku, na moich odczuciach i obserwacjach.

Odkąd pamiętam byłem dość sceptycznie nastawiony do tematu szkoleń, zadawałem sobie pytanie po co komu szkolenia..
Ja, oraz mi podobni uczyliśmy się wszystkiego sami, sami kopaliśmy hopy, budowaliśmy bandy. Sami skakaliśmy pierwsze pokraczne dropy, a wszystko to działo się dwadzieścia lat temu.

Wrocław 1996-1997
Pytanie po co ktoś ma płacić za coś czego można nauczyć się samemu?
Odpowiedź jest prosta, gdybym miał możliwość uczenia się od kogoś lepszego i to na profesjonalnych przeszkodach, moja "ofiara" z pewnością nie była by tak wysoka.
Z pewnością nie połamałbym się dwadzieścia parę razy, nie byłoby ośmiu operacji oraz 8 transfuzji krwi, nie wspominając już o czasie.....
Cena uczenia się wszystkiego samemu jest dużo wyższa od ceny nawet najdroższego szkolenia. Dla przykładu przytoczę sprawę ustawień zawieszenia.
Zaliczyłem niezliczoną ilość dzwonów na hopach przez źle ustawiony zawias. Zajęło mi trochę czasu opanowanie ustawień pod różne rodzaje jazdy, a na szkoleniu stricte podstawowe informacje i ustawienia można przeliczyć na minuty.
Teraz kilka słów o najważniejszym aspekcie tego wpisu czyli o wątku emocjonalnym...
Uważam, że naprawdę dobre szkolenie może przeprowadzić tylko „rider", a nie instruktor.
Szkolenie to nie tylko machinalne przekazanie regułek i zaleceń międzynarodowej organizacji MTB.
Dla mnie osobiście szkolenie to pewnego rodzaju interakcja pomiędzy kursantem, a prowadzącym. To dzielenie się czymś dla mnie najważniejszym, czyli moją pasją.





fot. Zbigniew Rabenda

fot.Grzegorz Bijak

Pierwsze szkolenia robiłem parę lat temu ale regularnie zabrałem się za to w sezonie 2015. Na samym początku zeszłego roku połamałem się, co pokrzyżowało plany na cały sezon. Skończył mi się deal z Rock Star Energy Drink a negocjacje z Kellys Bikes nie doprowadziły do przedłużenia kontraktu. I tak na początku sezonu 2015 byłem połamany i bez sponsora. (Sponsoring to wsparcie finansowe, a nie zniżki czy pracowanie za rower, ale o tym będzie w kolejnym wpisie).
Nie owijając w bawełnę gdy Pavel Hornik (szef Rychlebskich) zaproponował mi zorganizowanie oficjalnej szkoły mtb Rychlebskie Ścieżki dla Polaków ważnym czynnikiem były finanse. Starałem się podejść do tego jak do „zwykłej" pracy: robię swoje, dostaje kasiurę i wszystko jest GIT.
Pierwsze szkolenie diametralnie zmieniło moje podejście, stanąłem przed dużą przesympatyczną grupą ludzi, którzy przejechali kilkaset kilometrów aby pojeździć ze mną na rowerze i nauczyć się jak najwięcej.

Zdaję sobie sprawę, że podchodzę do tego zajęcia zbyt emocjonalnie i za bardzo się angażuję.
Nie potrafię jednak podejść do tematu jak do zwykłej nauki jazdy na rowerze, a zamiast tego z każdym kursantem chcę podzielić się tym co jest dla mnie najważniejsze czyli bezgranicznemu oddaniu się jeżdżeniu.
Efekt jest taki, że po każdym szkoleniu jestem wytyrany i wypalony, to jest właśnie przyczyna dość rzadkich terminów moich szkoleń. Absolutnie nie chcę dopuścić do tego, aby z moich zajęć zrobiła się weekendowa masówka.
Gdy stracę „iskrę" z miejsca przestanę organizować szkolenia.



Przedwczoraj prowadziłem pierwsze w tym sezonie szkolenie w Srebrnej Górze. Po kilkunastu minutach zdałem sobie sprawę, że zaczynam to lubić. Jest to coś innego niż wrażenia z latania trudnych hop, czy jazdy na snowboardzie w puchu. Z pewnością nie da się tego porównać do ostrej jazdy, ale ja jako jednostka aspołeczna przesączona nihilizmem i sceptycyzmem zaczynam czerpać przyjemność z prowadzenia szkoleń.. Może trzeba w końcu też dać coś od siebie? Mam dużo szczęścia ponieważ od siedemnastego roku życia praktycznie nie robię nic innego od jeżdżenia na rowerze po świecie i Polsce. Nie ma czym się chwalić, ale chyba nie spędziłem dnia w „normalnej" pracy. Fajnie jest teraz dzielić się pasją i mega zajawą, fajnie jest patrzeć na ludzi z bananem na twarzy, ponieważ nauczyli się czegoś nowego i to ich cieszy. Fajnie jest regularnie poznawać ciekawe osoby i być z nimi w kontakcie na długo po szkoleniu.



fot. Zbiegniew Rabenda

Najlepszą odpowiedź na pytanie „czy warto robić szkolenia?" otrzymałem po dwóch dniach zajęć od jednego z moich kursantów. Na osobności usłyszałem o niedawnej diagnozie pewnej ciężkiej i w chwili obecnej nieuleczalnej choroby, o zmianie priorytetów i o tym, że dwa dnia dni spędzone ze mną na rowerze znaczyły bardzo dużo dla tej osoby. Dalszy komentarz jest zbędny..
Paradoksalnie, moja aktualna sytuacja finansowa nie zmusza mnie do prowadzenia szkoleń, ale w ograniczonej ilości będę je nadal prowadzić. Oczywiście będę to robić najlepiej jak tylko potrafię.

DO ZOBACZENIA NA ŚCIEŻKACH

 


Poniedziałek, Marzec 28, 2016, 21:37 | Brak komentarzy »
Od kilku lat w trakcie Bożego Narodzenia panują świetne warunki na rower, a Wielkanoc oferuje fantastyczne warunki deskowe. Sytuacja powtórzyła się, a "zmartwychwstanie" w moim przypadku najlepiej przechodzi się na desce w górach. Niedziela i Lany Poniedziałek wręcz rozpieszczały temperaturami i słońcem, a w Sudetach od wysokości 800 m.n.p.m. na stokach o ekspozycji północnej śniegu jest jeszcze dużo. Powiem szczerze, że zapierdzielanie na desce jest dla mnie najlepszą formą świątecznego śniadania. Wyjeżdżając z domu towarzyszyła mi piękna wiosna i myśl o snowbordowaniu wydawała się być czymś absurdalnym.

Oczywiście wiedziałem, że będzie jeżdżone, ostatni raz na desce byłem trzy dni temu i warun był pewny. Przez ostatnie miesiące słońca było jak na lekarstwo tak więc kąpiele słoneczne w pustym lesie sprawiały mi radość porównywalną do sążnej "degustacji".

Rezurekcja przebiegała w najlepsze a brak jakichkolwiek istot ludzkich tylko potęgował wyjątkowy świąteczny nastrój. Łącznie sześć godzin podchodzenia trochę mnie zmęczyło ale doznania były luksusowe. Przyznam, że deska  daje mi dużo więcej radości niż rower. Mogłbym jeździć codziennie przez cały rok. Niestety nie  jest to możliwe mieszkając w naszym kraju. Zawsze na wiosnę gdy kończy się sezon, poniekąd zmuszam się do przestawienia się na tryb MTB.
Ta Wielkanoc była dla mnie naprawdę udana;)





Na koniec dnia przy dużej prędkości zaliczyłem konkretną matę, naszczęście wszystko dobrze się skończyło.



Na dniach przystępujemy do finalnych prac nad ścieżka Suliwoods, szykujcie się na FLOW!.

Czwartek, Marzec 17, 2016, 13:04 | Brak komentarzy »
Od kilku ładnych lat mieszkam "pod" Ślężą, góra ta kojarzy się głównie z magią, różnymi kultami i obrzędami. Mnie osobiście kojarzy się z nieskończoną ilośćią kamieni i łomotu, którego unikam jak mogę. Stąd moja fascynacja zupełnie inną od Ślęży Radunią. Radunia to moje codzienne miejsce rowerowania i w lepsze zimy deskowania, ale na Ślęży jeszcze nigdy nie jeździłem na desce. Mamy już praktycznie wiosnę a ja od dłuższego czasu nie robie nic innego od pracy przy projekcie "Suliwoods" i jeżdżenia na desce.
Wczoraj rano popijając poranną kawkę patrząc na dość rozległą Ślężę wpadłem na pomysł aby wykorzystać rower do wjazdu na górę a następnie przepiąć rower na plecak i zjechać ze Ślęży na desce po grubej warstwie zalegającego śniegu. Zainspirował mnie do tego video edit Marcina Józefa Gmerka z Bielsko-Białej.

Na pierwszą myśl pomysł lekko chybiony ale po dłuższym namyślę stwierdziłem, że to ma sens.
Po pierwsze śnieg jest tylko od "połowy" góry więc opcja ze splitem (ktorego nie mam) odpada.
Po drugie nie wiedziałem dokładnie gdzie będę zjeżdżać i gdzie finalnie wyjadę (jak wcześniej pisałem Ślęża jest rozległa).
Po trzecie chciałem wszystko uderzyć na raz czyli wyjsc z domu z rowerem i deską (beż żadnych autobusów czy auto-stopów).
Po czwarte zrobiliśmy 20 kilometrów w godzinach popołudniowych śpiesząc się przed zmrokiem  a to na samych nogach byłoby o wiele bardziej czasochłonne. Dodatkową zachętą był fakt, że to wszystko niejako jest moim "podwórkiem" więc szkoda by było nie wiedzieć o jakiejś ewentualnej wypasionej miejscówce, którą miałbym pod domem.
Pomocnym wsparciem posłużył mi mój kolega Robert Bober za co chcę mu serdecznie podziękować. Wystartowaliśmy około godziny trzynastej z mojego drugiego domu czyli z "Zielonego Wzgórza" termometr wskazywał  gorące plus 6. Zadziwiła mnie łatwość podjeżdzania z deską przypiętą do plecaka.





Pierwszy śnieg spotkaliśmy zaraz za Przełęczą Tąpadła ale jak wiadomo droga (żółty szlak) jest utrzymywana zimą ze względu na obsługę nadajnika na szczycie. Odśnieżanie trasy pozwoliło nam spokojnie wjechać powyżej "Polany z Dębem" gdzie zaczęliśmy "wypych". Przed szczytem postanowiliśmy odbić w lewdo gdyż jak wynikało z moich obserwacji na zachodnim zboczu Ślęży zalegało o wiele więcej śniegu niż po "mojej" wschodniej stronie. Po kilkuset metrach na mocno ośnieżonych skałach leżało tyle zwalonych drzew, że musiałem przepiąc deskę gdyż nie byłem wstanie sprawnie przedzierać się pod lub nad leżącymi drzewami.





Jak wspomniałem wcześniej Ślęża jest bardzo kamienista i przy obecnej sytuacji śniegowej zjazd ze szczytu na stronę zachodnią po ogromnych głazach nie był możliwy. Deskę wpiąłem kilkadziesiąt metrów poniżej szczytu. 
Nie ma co ściemniać rower fullsuspension przypięty do plecaka nie pomaga w jeżdżeniu na desce, choć przyznam, że jechało się dość łatwo a jedynym problemem było pamiętanie o szerokim mijaniu drzew....
W tym miejscu muszę przeprosić czytelników za małą ilość zdjęć ale trudno mi bylo z rowerem na plecach i przypiętą deską robić foty w trakcie jazdy. 







Na wysokości około 350 m.n.p.m śniegu było tak mało, że dalsza jazda była bez sensu.
Po krótkim spacerze podziwiając piękny zachód słońca, które chowało się za Karkonoszami strzeliliśmy sobie selfi.



Bedąc zupełnie po drugiej stronie góry względem domu fajnie było ściągnąć rower z pleców i pokonać na nim wygodnie dość konkretny dystans.
Sceneria zachodu słońca była tak romantyczna, że musieliśmy się kilka razy zatrzymać i popatrzeć spokojnie na horyzont.

Uściski pożegnalne po wypadzie  #PASSERATTI

Czy było warto się tak pocić przez wiele godzin?
Na pewno tak, ponieważ mówiąc wprost było zajebiście a co najważniejsze udało nam się  "odkryć" na Ślęży mega ale to mega miejsce na freeride deskowy na kolejne sezony (wczoraj było tam trochę za mało śniegu). 
Opcja ekslplorowania terenu pod snowboarding używając do tego roweru w niektórych warunkach jest naprawdę dobrym pomysłem.
-Warunek pierwszy to przełaj albo lekki szywniak do xc
-Warunek drugi to odpowiedni teren gdzie można dojechać do miejsca startu wygodnymi drogami np. Ślęża, Góry Suche czy Jeseniki.
- Warunek trzeci to pora roku a dokładniej mówiąc wiosna czyli mała ilość śniegu na drogach i gruba  warstwa zalegającego śniegu w terenie.
Korzystając z przedstawionej opcji dysponując dobrą kondycją przy korzystnych warunkach jesteśmy wstanie zeksplorować naprawdę duży teren , nie do zrobienia na samych nogach czy splitach.
Reasumując " W GÓRACH JEST WSZYSTKO CO KOCHAM"

 








 

Poniedziałek, Wrzesień 21, 2015, 12:27 | Brak komentarzy »
21.09.2015
"Historia pewnego kasku"
Dziś chciałbym przedstawić  historię pewnego przedmiotu, który towarzyszył mojej przygodzie z jeżdżeniem praktycznie od początku. Przeszedł ze mną wszystkie fazy, od nauki bunnyhopa pod blokiem aż do Pucharów Świata i jeżdżenia zawodowo za pieniądze.
Jest to historia kasku Pro-tec Classic 1992.

2015
W dzisiejszych czasach producenci co chwila wypuszczają nowe produkty, zapełniają nisze itp. Teraz mamy kaski enduro z mipsami za chwilkę będzie coś nowego, przyzwyczailiśmy się do częstych zmian dość nietrwałych komponentów. Ja używałem mojego pro-teca  praktycznie codziennie przez dwadzieścia parę lat.
Czerwonego Pro-teca podarował mi na początku lat dziewiećdziesiątych kolega "Kiełbasa", który katował w nim na rolkach.
Mój czerwony kask był ze mną na czterech kontynentach, ilość godzin spędzonych ze mną w samolotach i na różnych lotniskach jest nie do policzenia. Pro-tec mógłby też być dobrym materiałem do badań próbek skał i gleby gdyż nie raz z dużym impetem razem z moją głową zaliczył spotaknie z "Matką Ziemią"

pierwsze "dirty" Wrocław 1996-1997

LIVE THE DREAM czyli czasy kalifornijskie.


Spełnienie marzeń dzieciństwa czyli codzienne latanie na Sheep Hills w Kalifornii z legendami BMX 2001-2004

nauka backflipa USA około 2002

Ciekawy jest fakt, moich startów w imprezach najwyższej rangi UCI w kasku nie posiadającym żadnego atestu.


Mistrzostwa Polski 4X 2003

Przez lata miałem wielu sponsorów, ich loga zmieniały się na moim kasku, ale kask był zawsze ten sam
.


Mistrzostwa Europy 4X 2004


Łódź EC4 Trails 2003


Agrest Dirt Wrocław 2003


Adidas Slopestyle Ticket to Style Saalbach 2005

Trudno zliczyć ile razy mój kask był ze mną w różnych szpitalach, ile godzin w nim jeździłem oraz ile hektolitrów potu pochłonął.
W środku do dzisiaj są ślady zaschniętej krwii po moim wielkim dzwonie na zawodach Saalbach Adidas Slopestyle 2006.


Adidas Slopestyle Saalbach 2006

Pro-tec towarzyszył mi w na kilku Pucharach Świata 4X następnie był ze mną  w trakcie moich "freeridowych" lat w teamie Banshee.




Czasy Banshee 2005-2008

Trip do Szkocji 

Ścieżki w Glentress Szkocja 2007


Zalew Ruda Mława 2008



Puchar Euroby SBX Czechy 2010


Zdjęcia do filmu " I AM Back" Michała Kuczyńskiego Czechy 2013


Pierwsze miejsce Joy-Ride Series Dual Slalom 2013 Harenda
 


Kadr z filmu "Ride Your Life with Szwed" Michała Kuczyńskiego 2014 Katalonia.

Mój czerwony Pro-tec przeszedł ze mną przez wszystkie kontuzje i ciężkie chwile powrotów na rower. Od piętnastu lat ma te same gąbki, które wziąłem mamie z kuchni.
"Zapach" mojego kasku jest przerażający, niestety w zeszłym roku pękła w nim uprząż i tym samym zmuszony jestem do powieszenia go na ścianie. Ten kask z pewnością zaszłużył na emeryturę. Przyznam szczerzę, że dla mnie ten stary Pro-tec to coś więcej niż kask. Słowo talizman chyba pasuje tutaj najlepiej.


Zdjęcia:
Wacław Klemp
Michał Kuczyński
Michaś Sikora
Jeżul
Szwed




Sed pede ullamcorper amet ullamcorper primis, nam pretium suspendisse neque, a phasellus sit pulvinar vel integer. Sed pede ullamcorper amet ullamcorper primis, nam pretium suspendisse neque, a phasellus sit pulvinar vel integer. Sed pede ullamcorper amet ullamcorper primis, nam pretium suspendisse neque, a phasellus sit pulvinar vel integer.

Znajdź nas na Facebooku